sobota, 24 stycznia 2015

My room.

Dziś mój pierwszy post lajfstajlowy :D Mianowicie, chciałabym Wam pokazać moje cztery kąty :) Lubię urządzać, przestawiać i kupować dodatki. To spora dawka zwyczajnej, codziennej przyjemności. Miejsce, w którym mieszkamy oddaje nasz charakter i wpływa na to jak się czujemy. 
Nie jestem pedantką, ale nie lubię też nieporządku. Rzeczy w moim pokoju nie są perfekcyjnie poukładane, ale panuje między nimi pewna harmonia, którą ja doskonale rozumiem i czuję :) Tu odpoczywam, jem, ćwiczę, czytam, oglądam filmy, od niedawna - odrabiam prace domowe z angielskiego :D, ubieram się, sprzątam, przygotowuję nowe posty i śpię :)
Świeże kwiaty kocham nad życie, oczywiście najbardziej te, które swobodnie rosną w swoim naturalnym środowisku.. lecz przy takiej pogodzie, warto przynieść do pokoju trochę wiosny czy lata - poprawa nastroju gwarantowana! Jakie są Wasze ulubione kwiaty? U mnie - tuż obok tulipanów, lilii, hiacyntów - najpiękniejsze są MAKI! :)
Zapraszam na krótką podróż:
Jak widać powyżej bardziej skupiłam się na dodatkach. Według mnie to one tworzą cały klimat wnętrza i decydują o tym jak widzą nas inni. Nie mogło oczywiście zabraknąć Porysunków! Uwielbiam je wszystkie ! :) (przy okazji polecam: http://porysunki.blogspot.com/ ).
 Doniczki z Ikei są chyba hitem w większości Polskich mieszkań, ale nie da się ukryć - do pędzli nadają się idealnie :D 
Głównie przedstawiam Wam różne formy przechowywania codziennych rzeczy i drobiazgów. Koszyki, pudełka, pudełeczka i kubki - to najlepszy sposób na ich organizację - przynajmniej dla mnie :P

Dla zainteresowanych:
ikea - pojemnik na pędzle, sztuczna trawa, białe ramki
pepco - wazon na kwiaty, koszyk na 4, 9 i 11 zdjęciu, poduszki, brązowa podkładka, papierowe pudełka, świece
empik - biała donica 
netto - pufa
pefrumy - Kenzo, Acqua di Gioia, Mexx

Dodam jeszcze, że... kocham poduszki! Uwielbiam kupować nowe, zmieniać i dopasowywać kolorami - może nie jest to do końca normalne, ale chyba każdy ma swoje... słabości :D
Dominują kolory stonowane, raczej jasne i ciepłe. Biel, brązy, ecru - z nutką świeżych, kolorowych i genialnie pachnących kwiatów! 
A Wy jak mieszkacie? :)

niedziela, 18 stycznia 2015

Pastel jacket II

Temperatura znacznie spadła i wieczór z książką, gorącą herbatą nareszcie ma właściwe otoczenie. Dziś zamiast życiowych rad i sentymentów, parę słów o spódniczkach :D Często je nosicie? (Panowie? :P) Ja bardzo rzadko. Te rozkloszowane zdecydowanie rządzą, natomiast jeśli chodzi o mnie to  nie czuję się w nich zbyt komfortowo. Ta poniższa stanowi wyjątek, ale tylko w połączeniu z dłuższą marynarką lub swetrem. Czasami naprawdę trudno mi zachować właściwe proporcje i często muszę sporo pogłówkować, żeby to co w moim wyobrażeniu prezentuje się idealnie, wyglądało dobrze na mnie :P 
Warto również krótko wspomnieć o jej historii. Co nie jest zaskoczeniem (przynajmniej dla mnie), jej początki wiążą się z mężczyznami (podobnie jak obcasów). Przede wszystkim dlatego, że tego typu strój był funkcjonalny i wygodny, jeśli chodzi o podróże, a co za tym idzie również w tańcu. Suknie ( z sukna - tu nawiązanie do nazwy), były mile widziane na salonach. Początkowo do ziemi, aby zakrywały wszelkie wdzięki kobiet, które mogłyby wprowadzać zamęt wśród płci przeciwnej :) Udało mi się znaleźć informację, iż po raz pierwszy minispódniczka została zaprezentowana na pokazie mody Andre Courreges'a w 1965 r. i co ważne, stała się wtedy symbolem wyzwolenia dla kobiet. Przez wiele osób taka ekstrawagancja mogła być źle widziana. Kolejną ciekawostką jest fakt, iż "miniówka" trafiła nawet do parlamentu holenderskiego, jako sprawca zamieszania na ulicach :) (brak koncentracji kierowców i spowolniony ruch :P - a w Madagaskarze karano za noszenie mini ! więzienie nawet do 10 dni :D) Także cieszmy się, że je mamy. Jak wiadomo historia lubi zataczać koło!! :D
jacket BERSHKA  / skirt/scarf HM / bag PARFOIS / boots BUTY NA CZASIE 
pastel jacket - MODNAPOLKA.pl
Marynarkę prezentowałam już wcześniej - w wiosennej stylizacji, ale jak widać sprawdza się nie tylko wtedy :) Uwielbiam ją nie tylko za kolor, ale przede wszystkim za krój, który zdecydowanie wpasowuje się w mój styl (choć jeszcze nie do końca sprecyzowany). O torebce pisałam Wam w poprzednim poście i jak wtedy wspomniałam - jest dwustronna. Dziś mam okazję przedstawić Wam jej drugie oblicze i po raz kolejny jestem z niej niesamowicie zadowolona :) Zresztą ocenicie sami, mam nadzieję, że coś przypadnie Wam do gustu !
Do historii spódniczek jeszcze kiedyś wrócę, gdyż jest bardzo ciekawa :D

Miłego popołudnia! :)

sobota, 10 stycznia 2015

Gray sweater

Gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła... Znacie Lao Che? W tych słowach mieści się wszystko. W młodości popełniamy błędy, w starszym wieku zastanawiamy się ile jeszcze chcielibyśmy zrobić, może coś zmienić? Myślę, że warto ryzykować, popełniać błędy, a dopiero później zastanawiać się czy był to dobry wybór ;) Nie bez przyczyny powstało również powiedzenie: lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż żałować, że nie zrobiło się nic. Tym bardziej, że wokół wszystkiego jest tak wiele! Tyle książek do przeczytania, miejsc do zobaczenia, zdjęć do wykonania
i piosenek do przetańczenia :) Mogłabym wymieniać bez końca!
Postanawiajcie, realizujcie, zmieniajcie i próbujcie dalej - ja będę się starała :)
sweater H&M / top CUBUS / jeans ZARA / scarf, cap H&M / bag, watch PARFOIS / boots NEW LOOK
Gray sweater - MODNAPOLKA.pl Ośmielę się stwierdzić, że dziś przygotowałam dość "street'owy" look :D I wcale  nie chodzi tu o tło! :P Dłuższe i luźne swetry towarzyszą mi całą zimę. Jest to ciepły, wygodny i prosty wybór. Szary kolor wpasowuje się w kolory ziemi ( czyli moje :P ), więc  wybór wydaje się być dla mnie oczywisty :) Podobnie, jeśli chodzi o szal (wciąż mam ich za mało!). Jeansy i buty były już omówione, ale chciałabym zatrzymac się przy torebce. Juz od jakiegoś czasu szukałam małej, zgrabnej torebki, która przyda mi się na wieczorne wyjścia. Z takim własnie zamiarem zakupiłam tę  (ostatnia sztuka - czekała na mnie :) ). Jak się okazało, wcale nie nadaje się tylko na wieczory, a do wielu, wieluuu innch zestawień. Tym bardziej, że .... jest dwustronna :) Jeśli potrzebuję malej czarnej torebki, wstarczy przewrócić ją na drugą stronę :) To był zdecydowanie trafny zakup!
Tym czasem czekam na ostateczne wyprzedaże, które zazwyczaj są na koniec stycznia. W tych trwających obecnie, niekoniecznie się odnajduję ;)
A co u Was? :)

Zapraszam Was również na mój instagram: