niedziela, 19 maja 2013

I don't know what I can save you from

W jednym z odcinków popularnego serialu "Przyjaciele" - przed wyjściem na imprezę - Ross, zapytał delikatnie Reachel - Ile zajmie ci ubranie się? R.: Jakieś 2 minuty... Jak tylko zdecyduję co włożę. To właśnie ja. Nie chodzi o to, że stroję się godzinami, dobieram dodatki całym popołudniem, chodzi o to, że jestem niesamowicie niezdecydowaną osobą ;) Ta "przypadłość" dotyczy wielu kobiet, ale u mnie jest już na tyle rozwinięta, że zaczyna męczyć mnie samą! Próbuję z tym walczyć, ale to trochę jak walka z wiatrakami, albo jak z dietą "od jutra" ;) Oczywiście nie dotyczy to wyłącznie kwestii ubrań, ale to doskonały przykład i dlatego też, często wracam do wspomnianego przykładu z serialu. Tak to już jest, ktoś się spóźnia, ktoś za dużo mówi, ktoś wiecznie zapomina, ja oprócz tego wszystkiego, jestem jeszcze niezdecydowana ! 
:D











 koszula - sinsay / spodnie - pull&bear  /  buty - czasnabuty.pl  / biżuteria - www.katherine.pl



Banałów nigdy za wiele: i uwielbiam zachody słońca.

W drugiej części chciałabym zaprezentować twórczość mojej koleżanki " po fachu " :D ale i autorki większości moich zdjęć. Kiedyś pokazałam już torebkę, teraz pokazuję biżuterię. Własnoręcznie robione bransoletki znajdziecie na : www.chicacatalina.blogspot.com






 Na koniec UŚMIECH! :D  www.katherine.pl

piątek, 17 maja 2013

Dusza, ciało i coś jeszcze!

Słońce świeci - moc truchleje :D wolny dzień i samo "marzycielstwo"! :D Stwierdziłam więc, że to odpowiedni moment, żeby zaprezentować kosmetyki, które lubię, szanuję i doceniam! :) Ich pochodzenie nie jest szalenie ciekawe, a wręcz bardzo proste, gdyż kosmetyki kupuję w ogólnodostępnym Rossmanie bądź w Naturze. Mimo wszystko kosmetyków jest tam masa, więc samemu trzeba je przetestować i dopasować do siebie. Jak wiele z nas, bardzo doceniam sobie zapach. Kiedy nie mogę zdecydować się np. pomiędzy balsamami, zawsze wybieram ten, który ciekawiej pachnie :D
zatem....

Jeśli chodzi o twarz...


By twarz była miękka niczym płatek róży :D warto zrobić od czasu do czasu peeling ;) Ja wybieram peelingi raczej drobno ziarniste. Żel Nivea Visage towarzyszy mi już od dawna - zapach i efekt na plus - więc pasuje idealnie :)


Na lato, pasuje idealnie Garnier Fruit Energy - jest niesamowicie orzeźwiający (co w nadchodzące upały może się przydać..) i pięknie pachnie! (grejpfrut :) )


Toników miałam już wiele.. jednak w końcu znalazłam ten jedyny (przynajmniej na teraz :D).  Przede wszystkim jest delikatny (bez alkoholu), nie ściąga skóry, wręcz czuć, że ją nawilża. Zapach cud, miód i banany! :) Toników Soraya jest kilka -  w szczególności polecam tez z elastyną i kolagenem :)


Mleczko dopasowałam do toniku, akurat od tego produktu nigdy nie wymagałam wiele, gdyż służy mi tylko do demakijażu. Ten wydał się wystarczający!

Jeśli chodzi o ciało...


Do ciała wybieram już peeling gruboziarnisty Lirene - lata nie te :D Skóra jest wygładzona i miękka - więc jako peeling spełnia swoje zadanie, zapach na +. Jak większość kobiet odnajduję a może właściwie walczę
z celulitem.. Tylko odrobinka :D Więc używam też balsamu Eveline - trudno powiedzieć czy jest już efekt, ale liczę, że latem się przekonam :) Zapach może nie jest powalający, ale tłumaczę sobie, że jest z nim jak z dobrym jedzeniem - to co pyszne - zazwyczaj tłuste i kaloryczne ;)


Przyznam, że balsamów mam sporo,  jednak skórę mam bardzo suchą, więc najefektywniej nawilża oliwka.  Choć latem może nie być zbyt praktyczna, warto jej użyć po kąpieli, a na dzień balsamu ujędrniającego - również używam Nivea - błękitne opakowanie. Balsam z Ziaji odkryłam zeszłego lata i raczej prędko
z niego nie zrezygnuję. Brązuje bardzo delikatnie - zimą przydawał się najbardziej a latem podkreśla zdobytą opaleniznę :)

Włosy, włosy, włosy... 


Panie w reklamach zazwyczaj mają nienaturalnie błyszczące i piękne włosy :) Włosy to spory atut kobiety i uważam, że to jedna z tych części, o które powinno się dbać najbardziej. Czasami nie tyle ważna jest fryzura, co zdrowe i piękne włosy... ( tekst jak z reklamy :D ) Dlatego, chyba już na zawsze pozostanę przy szamponach regenerujących linii Dove. Z ręką na sercu mówię, że do moich włosów pasują idealnie i odkąd ich używam zauważyłam ZDECYDOWANĄ różnicę we włosach. Miękkie, błyszczące i pachnące - a chyba o to chodzi. 


Odżywki stosuję dwie. Przetestowałam równie wiele, ale przy tych zostanę chyba też na zawsze :) Odżywki w sprayu GlissKur użyłam już chyba wszystkie z linii. I KAŻDA odpowiadała moim włosom. Rozczesują się idealnie, są gładkie, w ogóle nie są obciążone i oczywiście wszystkie pięknie pachną... :) Odżywka ze spłukaniem Dove jest w dość wysokiej cenie, ale uważam, że warto. Szczególnie jeśli ktoś prostuje czy farbuje włosy. Ma w sobie również maskę regenerującą, która ma zbawienny wpływ na końcówki :)


Ten produkt polecam przede wszystkim! :)


To wszystko na dziś, mam nadzieje, że komuś pomogę w jakimś wyborze :) Jeśli pojawią się jakieś pytania chętnie odpowiem! W przyszłym miesiącu być może przygotuję coś o kosmetykach do makijażu - kto wie! :D


odlotowego piątku dziołchy! 

:)



środa, 15 maja 2013

Kolor, kolor, kolor...

Wiosna, wiosna! I latuniooo! :D Z dzisiejszych zdjęć kipi uśmiech :D, a wszystko dzięki Pani fotograf - ChicaCatalina! :) (swoją drogą niebawem konkurs :) ). Największą i najmilszą niespodzianką tego popołudnia była bransoletka z - Miss Kate Show (zdjęcia poniżej) :) Piękna! Zdecydowanie motywem przewodnim całego wyglądu - a przede wszystkim zdjęć jest KOLOR !  Zresztą co tu dużo mówić, trzeba się cieszyć pogodą!  (i jest zapowiedziany - "floral" - cel osiągnięty :D )
:D









 
najpiękniejsza! - > www.chicacatalina.blogspot.com





 bluzka - new yorker  / spodnie - sinsay  /  buty,kolczyki - allegro  /  bransoletki - www.chicacatalina.blogspot.com (wystarczy kliknąć :) )